W relacji dwóch osób, żadna nie jest bardziej obiektywna.
Kiedy jedna mówi o swoich uczuciach, wrażeniach i stanie ducha, druga nie może nazywać tego wymyślaniem, przesadzaniem, wyolbrzymianiem.
Kiedy jedna przed drugą się otwiera, to znaczy, że chce dobrze, chce naprawic usterkę w związku.
To właśnie musi byc szacunek.
To takie bolesne, kiedy druga osoba nie dąży do spokoju, nie chce wcale zawalczyć w imię ważnej sprawy, ale szafuje wielkimi słowami, pozostaje nieustępliwa, nieugięta i zgodnie wypiera się wszystkiego bez cienia refleksji.
Pierwsza osoba płacze z braku zrozumienia.
Nigdy jeszcze nie było między nami tak źle.
Tęskni się zawsze za tym co się traci. Ja tęsknie do starego ładu.
Nie czuje się najważniejsza dla najważniejszej osoby.
(Druga osoba nie płakała ani razu.)
tęskni się też za tym, czego się nigdy nie miało
OdpowiedzUsuńczy masz pewność co do 'drugiej osoby'? co na prawdę myśli, czuje, przeżywa?
OdpowiedzUsuń