Mikołajkowy wieczór to najlepszy moment, żeby pochwalić się prezentami.
W końcu nie bez przyczyny cały rok chodzę jak w zegarku, grzecznie uczęszczam na szkolne i pozaszkolne zajęcia, odrabiam prace domowe, staram się być dobra dla M, a kawa zawsze na nią czeka.
Święty Mikołaj, jak co roku przymknął oko na drobne oszustwa w postaci ściąg, sporadyczne lenistwo, dłużące się w nieskończoność przebieranie, rozbieranie, zmienianie stroju na 5 minut przed wyjściem. STARAM SIĘ Z TYM WALCZYC.
Choć zwykło obdarowywać się nawzajem drobiazgami, znalazłam dzisiaj całe mnóstwo wielkich rzeczy.
Spokój, pewność, wytrwałość, determinację. CZYSTE SZCZĘŚCIE.
Absolutnie wszystko, czego potrzebowałam. Zostałam uzbrojona w podręczny zestaw cech niezbędnych do kontynuowania z nim dzieła, które zaczęliśmy 21 lutego. To zupełnie jak malutki scyzoryk, jak as w rękawie – wiem, że tam jest i wyciągam, kiedy potrzebuję.
To był wielki wicher, który przegonił wszelkie wątpliwości i majaczenia, zgubną i nudną racjonalnośc, gorzkie refleksje o wątpliwej celowości.
Czy znajdzie się jaki lawirant gotów na prezentowy pojedynek? Czy jaki odważny śmie mnie pokonać?
Il faut que vous croiyez moi.
Z kusząco szeleszczącej czerwonej folii odpakowuje kolejne praliny lindor. Rozpływają się w moich ustach - to cud, ten niebiański smak mlecznej czekolady, aksamitne, kremowe nadzienie. Czysta przyjemnosc, czysta słodycz. Chociaż co roku w okresie świątecznym to one definiowały dla mnie idealny prezent (mogłabym jesc je nieustannie na śniadanie, obiad i kolację), wszem i wobec zmieniam zdanie. Nawet one nie dorastają do pięt temu co metafizyczne, pozawerbalne i irracjonalne.
Tego posta powinnam przeczytac mojej młodszej siostrze - naprawde warto wierzyc w Świętego Mikołaja i naprawdę warto byc grzeczną!
Naprawdę warto byc grzeczną :) , trudno się nie zgodzić !
OdpowiedzUsuń